826480_89413231s.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 93 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś3299
Wczoraj14051
Miesiąc23197
Wszystkie1238194
przeczytales_powiedz_innym.jpg
WSPANIAŁY POLSKI NARODZIE OBUDŹ SIĘ.


Strona 32 Email

 

Jeśli obniży się loty samolotów z 10000 m na 7000 m, to zużyją o 30% mniej paliwa przez skrócenie czasu lotu. Jest to wszystko dla mnie bardzo czyste i oczywiste. Tak samo czyste i oczywiste jest, by nasi „gospodarze” podjęli działania w celu zagospodarowania rzek głównych i ich dopływów. Z tego co widziałem jadąc przez kraj buduje się elektrownie wiatrowe, które nie pracują kiedy wiatr nie wieje i kiedy wieje silny wiatr powyżej 80 km/h. Ponieważ podnosi się temperatura, polskie ziemie od czasu do czasu gnębione są powodziami, to gdzie ci nasi gospodarze? Jest problem z energią i znowu premier Kaczyński wchodzi w układ z Litwą na budowę elektrowni atomowej. Czyż nie prościej na głównych rzekach i ich dopływach budować tamy o wysokości 1 m i umieszczać turbiny elektryczne? Podniesienie wód gruntowych przez częściowe zatrzymanie wody zwiększy bezpieczeństwo powodziowe kraju. 
W Internecie oglądałem zbiornik Soliny (długi). Nie wiem czy ma elektrownię. Jednak gdyby nie budowano jednej tak wysokiej tamy a 10 mniejszych, energetyczny efekt byłby lepszy, a koszt budowy taki sam, a może mniejszy. Jeśli na wszystkich mniejszych i większych rzekach wybudowano by tamy z przepływankami (dla ryb) byłoby może 1000 małych elektrowni i energii byłoby wystarczająco dla okolicznych wsi i miasteczek bez emisji dwutlenku węgla. Woda płynie cały czas, raz mniejsza, raz większa i stąd byłby tani prąd (wybudowanie takich tam, które zatrzymałyby powiedzmy 20-50 cm fali); jeśli jest kotlina rzeki wysoka to i parę metrów. Woda wypływa pod zwiększonym ciśnieniem. Nie ma fali powodziowej. Każda tama zatrzyma 20-50 cm fali, a to rozłożone na większą ilość tam zminimalizuje falę powodziowa. Jeśli na rzece zbudowany jest zalew, to prosto przeliczyć, iż jeśli rzeka ma 10 m szerokości, a w niej poziom podniósł się o 1 m i wpływa do zalewu o szerokości 100 m, to w zalewie woda podniesie się tylko o 10 cm i o tyle wyższy poziom wypływającej rzeki. PZPR to tępiła likwidując podatkami młyny wodne. To młyny służyły do powstrzymywania i rozbijania fali powodziowej. Przy tamach, które są podniesione powiedzmy o 1 m ponad wlot do turbiny, to dosyć że ciśnienie wody na turbinę będzie wyższe, szybszy wypływ wody, to przy paru takich tamach zginie fala powodziowa. Chyba, że opady intensywnego deszczu są długotrwałe od południa do północy kraju, nic nie jest w stanie powstrzymać powodzi (jedynie likwidacja wałów w miejscach zalewowych). Przez elektrownie wodne zyskujemy na poziomie wód gruntowych, krajobrazie, klimacie i horyzoncie widokowym. W przeciwieństwie do wiatraków psujących widnokrąg.


Płynie, wije się rzeczka, jak niebieska wstążeczka
Tu turbinkę zalożę i gminie prądu nadmnożę
Prąd zrobi mi rzeczka i nie będę już musiał
Siedzieć nocą przy świeczkach
Telewizor włączymy, piękny świat zobaczymy
I do rządu faks wyślemy, że to pomysł jest morowy
Do wdrożenia dziś gotowy
Ekologii nie psujemy z małej rzeczki wyżyjemy. H.F.

 

 
<< Początek < Poprzednia 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 Następna > Ostatnie >>

Strona 32 z 67