798270_79316202s.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 60 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś473
Wczoraj2033
Miesiąc473432
Wszystkie4095753
przeczytales_powiedz_innym.jpg
WSPANIAŁY POLSKI NARODZIE OBUDŹ SIĘ.


Strona 29 Email

 

Tak jest ze wszystkimi audycjami, felietonami, bez rozliczenia z wypowiedzi ministrów, posłów, senatorów. Tak jeśli poseł dopuszczony do dyskusji na określonych partyjnych zasadach. Każda partia chcąc wykazać swoją wyższość zmusza do głosowania jednogłośnie. W każdej partii są ludzie interpretujący narzucane głosowanie we własny sposób, jak i sami inaczej interpretują głosowany przepis. Nie ustala się wspólnego spójnego przepisu na posiedzeniu komisji, tylko koalicja przegłosowuje swój przepis bez uwzględnienia poprawek innych partii. Później mamy furtki i bezsensowne przepisy. Marszałkowi składane są postulaty poprawek, usprawnień przepisów i leżą latami w jego biurku. Jaki byłby problem, aby marszałek sejmu skomasował tematycznie wszystkie leżące w biurku postulaty, skierował je do komisji sejmowych, które mogłyby opracować jeden przepis wiążący umiejętności wszystkich partii. Ogląda się puste debaty, za które płacimy posłom (gdzie znajduje się reszta posłów?). Czy to tak trudno, aby były komisje sejmowe pod przewodnictwem ministra, które rozwiązują problemy bez pustych debat, ustalają przepisy prawne, gospodarcze, administracyjne. Sejm je uchwala. Czy to jest problem, aby do komisji, gdzie rozwiązywany jest problem, mógł przyjść poseł i senator z innej komisji i przedstawić swoje wnioski, rozwiązania? Do posłów przychodzą osoby z problemami, piszą listy. Gdzie rozwiązanie tych problemów? Od 15 lat leci w telewizji audycja Sprawa dla Reportera z powtarzającymi się problemami. Rozwiązań przepisowych żadnych od 15 lat nie widać. Bezduszność biurokratów, posłów, senatorów, prowadzi do zapaści przepisów. Nagromadzenie punktów, podpunktów, wyklucza rozsądne myślenie biurokraty. Tak zaciemnione i nawarstwione przepisy nie pozwalają na swobodne, zdrowe i rozsądne poruszanie się po nich. Jaki to problem w przerzedzeniu i uproszczeniu przepisów, gdzie pracownik posługuje się własnym rozsądkiem. Czy to problem karania pracowników za opieszałość, nieudacznictwo w pracy? Może prościej, aby każdy petent senatora, posła, biurokraty, otrzymywał do wypełnienia ankietę jaką ja otrzymałem w Kielcach w Urzędzie Miejskim. To dopiero zwiększyłoby otwartość biurokratów na sprawy petenta. Namnożone przepisy chronią pracę urzędników nieokreślonym czasem, a petent sam musi borykać się z problemami jak i biurokracją. Namnożone przepisy chronią i utrudniają pracę urzędnikom, a nie chronią i nie otwierają drogi petentom. Stąd jest w biurach i administracji państwowej bałagan.
To samo jest drogi Czytelniku w sądownictwie. Jeśli spojrzeć na kodeks karny – to książka bardzo gruba o namnożonych przepisach karnych, które chronią złodziei, bandytów a nie uczciwych obywateli. Pisałem do ministra Ziobro. Odzew i reakcja żadna. Przedstawiam to Tobie czytelniku.


Interpretacje, punkty, podpunkciki, liczne ścieżeczki, ciche rechociki
Posłowie radzą, myslą i dumają czy im w tym roku większa dietę dają
Trzeba przecież ciągle w ławie siedzieć, by sobie zarobić na pyszny obiadek
A i na koniaczek też by im się zdało, by z nudów w tych ławach się nie usypiało
A co tam problemy kraju, jest ich wprost bez liku
Mysli sobie poseł siedząc i śpiąc w wygodnym kąciku
Czy więcej pieniedzy on jeszcze wydusi
Czy się nie odparzy od ciepłej podusi
A może na stałe zapuści korzenie
I nie wie- czy to sen czy tylko marzenie. H.F.


 

 
<< Początek < Poprzednia 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Następna > Ostatnie >>

Strona 29 z 67