alim.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś10
Wczoraj17
Miesiąc947
Wszystkie232587
przeczytales_powiedz_innym.jpg
WSPANIAŁY POLSKI NARODZIE OBUDŹ SIĘ.


Strona 18

 

Oglądając w Londynie polską telewizję, jestem na bieżąco z problemami kraju i o nich pisałem do panów premierów. Rospuda i obwodnica. Nie da się ukryć, iż ta mała rzeczka porusza problem krajowy. Budowie obwodnicy Augustowa przeciwstawiają się obrońcy zieleni, jeden z nich powiedział o budowie promów kolejowych. Pisałem o tym do premiera Kaczyńskiego i wójta Augustowa. Cisza. Jak to możliwe. Pan premier i ministrowie znają największe problemy kraju, na które składają się problemy gmin, powiatów i województw. Rozumiem, iż problem budowy promów kolejowych może zmusić do podniesienia wyżej trakcji elektrycznej, jak i przęseł mostów nad torami, ale jeśli nie trzeba podnieść, wystarczy tylko niższe zawieszenie wagonu najazdowego. Jeśli w ciągu jednego dnia firma wykona jeden wagon, to po 30 dniach może ruszyć pierwszy prom 30-wagonowy, z 30 tirami. Jest jeszcze 30-dniowy termin na wykonanie peronu zjazdowo-najazdowego. Jeśli pierwszy prom ruszyłby na trasie Warszawa – Kraków o długości 400 km z prędkością 100 km/h, pokona tę trasę w ciągu 4 godzin + 2 godziny postoju na rozładunek i załadunek tirów, to w ciągu dnia przewiezionych zostanie 120 tirów dziennie. W porównaniu z Augustowem, przez który przejeżdża dziennie około 4000 tirów, to potrzebne byłoby 50 zestawów 40-wagonowych w stronę zachodnią, tj. co pół godziny odchodziłby prom 40-wagonowy. Wymagałoby to wybudowania 4 peronów zjazdowo-najazdowych.  Pieniądze przeznaczone na obwodnicę można przeznaczyć na perony, a pozostałość na autostradę. Przyjmując, iż przewóz tira Warszawa – Kraków kosztuje 400 zł, to x 40 tirów daje 16000 zł. Kurs promem x 4 kursy dziennie daje 64000 zł dziennie. Jak to możliwe, iż w PKP strajkują pracownicy fizyczni a nie pracownicy administracji, biur technicznych PKP? Dyrektorzy i pracownicy techniczni biorą pieniądze za nic. Rujnują firmę, aby ewentualnie wzbogacić się na prywatyzacji. Może wystarczy tylko, aby główny dyrektor PKP albo dyrektorzy oddziałów mieli procent od zysku, a nie pensje, to poruszy ich pomysły aby rozwinąć firmę. Jeśli się na to nie godzą, zmieńmy ich na młodszych kandydatów. To samo dotyczy wszystkich jeszcze polskich państwowych firm, stoczni, banków (% a nie pensja dyrektora, prezesa). Jeśli ruszyłyby promy kolejowe, to tiry nie zostawiałyby spalin, nie rujnowałyby dróg, nie powodowałyby wypadków w Polsce na taką skalę jak obecnie. Utworzenie promów docelowych Wschód-Zachód, Północ-Południe będzie przykładem dla całej Europy. Jeśli byłby nakaz, aby TiR mógł przejechać w Polsce na kołach ~ 100 km i z powrotem do 100 km od promu, nie byłoby tyle tirów na drogach, mogłyby i z tego promu skorzystać samochody osobowe czy dostawcze. Dlaczego to nie jest proste? Wydawanie pieniędzy na obwodnice jest bezsensowne. Trasa E7 Warszawa- Kraków jest pełna obwodnic.


Rechoczą sobie żabki wesoło w Rospudzie
że im sie udało spod kół tirów uciec. H.F.
 
Chociaż żabka mała pożyc by se chciała
Ale autostrada jej pożyc dłużej nie dała. H.F.


 
<< Początek < Poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Następna > Ostatnie >>

Strona 18 z 67