953807_67281818s.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 48 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś10
Wczoraj17
Miesiąc947
Wszystkie232587
przeczytales_powiedz_innym.jpg
WSPANIAŁY POLSKI NARODZIE OBUDŹ SIĘ.


Strona 11 Email

 

Czy też przeszkolą w podstawach matematyki, niech wnuk sam odrobi lekcje. Gdyby tak myśleli, wyrok byłby inny i może wiedzieliby już dlaczego w kraju jest bagno, bieda i nędza.
To, co Ci teraz przedstawię Czytelniku, jest podstawowym czynnikiem rujnującym kraj, jak i uaktywnieniem korupcji w kraju na wszystkich rządowych szczeblach (a PZPR-owskich w szczególności).
Po utraceniu czterech zer w 1992 roku (a nie w 1995) z milionowego banknotu i powrotu do realności złotówki, rozmawiałem ze szwagrem ze Szwajcarii (po pogrzebie jego mamy). Szwagier spytał mnie jak pomnożyć oszczędności. Pokazałem mu polską gazetę, gdzie polski bank reklamował konta oszczędnościowe w wysokości 120 procent rocznie. Szwagier zareagował normalnie (ponieważ pogrzeb był w Białobrzegach), iż jest   to po to, aby ratując kraj wyciągnąć od Polaków walory zagraniczne, a po 6 miesiącach wrócić do normalnych odsetek oszczędnościowych. Wierzyłem w to. Oprzytomniałem w 2005 roku przypominając sobie, iż kurs dolara stał jak drut przez cały czas, a oprocentowanie kont oszczędnościowych bardzo wysokie. Zacząłem analizować stałość kursu dolara. Chciałem aby banki mi wyliczyły ile procent bym oszczędził od 1992 do 2004 roku. Żaden bank nie chciał mi tego wyliczyć z powodu potrzebnego długiego czasu i wysokiej ceny za przeliczenie procent. Ponieważ banki nie chciały, sam przeliczyłem w liście do prezydenta i premiera. Wyszło mi 5000 procent, ponieważ wcześniej pisałem o stałości kursu dolara. Więc postanowiłem przeliczyć dolary. Jeśli 100000 dolarów wymienisz na złotówki w 1992 roku, to w 2004 odkupisz 5000000 dolarów (nie bawię się w przeliczanie kursu kupna i sprzedaży), oszczędzając te pieniądze w polskim banku na własnym koncie oszczędnościowym. Jeśli było to przygotowane pod decydentów posłów PZPR, to oni o tym wiedząc, na tym skorzystali. A w 1992 roku p. Felcman nie mógł do nikogo z tym dotrzeć. Jak to możliwe, iż profesorowie ekonomiści, dyrektorzy banków, doradcy finansowi, nie negowali wymyślonej przez profesora Balcerowicza inflacji, nie negowała tego również Prezes NPB jak i Komisja Bankowa przy NBP. Od 1992 do 2005 roku ceny podstawowych produktów spożywczych wzrosły niewiele, to skąd taka wyimaginowana inflacja (w tym roku ceny artykułów wzrosły znacznie ponad 10% a inflacja wynosi około 4%).
Co by było z wyuzdaną inflacją, gdyby wymieniono złotówki na dolary i dolar byłby nominałem polskiej waluty? W 2005 r. w telewizyjnej audycji FORUM poseł PSL Kalinowski szeptem mówi, iż z kraju wypłynęło 40 miliardów dolarów, aby również ratować kraj. Jak się to ma do pożyczki Gierka? Gdyby nie pomysł ministra finansów popierany przez Prezesa NBP, moglibyśmy się chronić i spłacić dług gierkowski, a nie to co mamy do spłaty teraz, tj. 135 miliardów dolarów.



Dołożymy, tu utniemy
Na inflacji dziś wyjdziemy
A co będzie jutro-potem
To już nie jest mym kłopotem. H.F.

 

 
<< Początek < Poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Następna > Ostatnie >>

Strona 11 z 67