1094002_18187893s.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 27 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś348
Wczoraj2033
Miesiąc473307
Wszystkie4095628
przeczytales_powiedz_innym.jpg
Strona 52 Email

Pytanie 5 - Jak to możliwe ze NBP nie reaguje na podnoszenie stóp procentowych kont oszczędnościowych w sprywatyzowanych bankach?

Jak widzisz Czytelniku to proste pytanie pokazuje bezmózgowie, chciwość i pazerność Prezesa NBP, Komisji Bankowej. Przecież podniesienie stóp procentowych kont oszczędnościowych jest po to, aby jak najwięcej osób zakładało w ich bankach konta oszczędnościowe złotówkowe. Oni za nasze złotówki odkupią walutę, którą będą mogli sprzedać po osłabieniu złotówki i uzupełnić ludziom konta oszczędnościowe. Po jakich szkołach bankowych są decydenci bankowi pozwalający na takie rujnowanie własnej ojczyzny przez obcy kapitał. Gdyby tylko wprowadzili że dziennie można w banku czy kantorze nawet bankom odkupić za 500 czy 1000 zł. Nie byłoby opcji.

Kto w rządzie myśli o kontrolowaniu skupionej waluty przez banki czy kantory? Urząd skarbowy kontroluje każdego obywatela plącącego podatki. Czy także kontrolują obce banki? Bankom zależało na wzmocnieniu złotówki, aby móc odkupić jak najwięcej waluty. W sklepach, taniały arykuły zagraniczne samochody, sprzęt radiowo-telewizyjny, towary importowane. Padają polskie firmy eksportowe mające wieloletnie kontrakty na ustalony koszt wyrobu, nie złotówkowy tylko euro, czy dolar. Nie mogą podnieś ceny, bo jest ustalona na lata.

Rząd taką tolerancją pociągnięć bankowych rujnuje własny przemysł i jest to normalne /tylko bezmózgowie/. Brak reakcji na takie pociągnięcia, przez rząd i ministrów rujnuje Kraj. Aby ustabilizować złotówkę rząd wyrzucił na rynek euro z pieniędzy zabezpieczeniowych leżących latami na półce. Czy one zabezpieczają półkę? Dług rośnie. Rozwiązań oszczędnościowych brak a pieniądze leża na półce. Obłęd! Kto odpowiada materialnie za takie bezmózgowie: Premier, Minister Finansów czy Prezes NBP? NIKT? Kto za to płaci - cały Naród włącznie z Tobą czytelniku.