826480_89413231s.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 16 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś108
Wczoraj123
Miesiąc5573
Wszystkie307849
przeczytales_powiedz_innym.jpg
Książka


Strona 22 Email

 

Nieudolność, niefachowość ministrów, doradców, posłów i senatorów nikogo nie obchodzi. Relacjonując i reklamując w TVN Biznes i TV3 codzienne relacje z giełdy papierów wartościowych spycha się społeczeństwo w operacje (gry) giełdowe, wybijając im z głowy rzemiosło, małe firmy, działalność gospodarczą. Inwestując u maklera giełdowego można siedzieć, nic nie robić i żyć. Co będzie, jeśli wszyscy obywatele zaczną grać na giełdzie? Totalne zero. Pan premier Tusk chce znieść podatek od zysków od oszczędności i zysków giełdowych dla ludzi siedzących i nic nie robiących,. Płacić podatek muszą wszyscy prowadzący działalność pracownicy, emeryci, renciści. Jak to możliwe, iż grających na giełdzie nie dotyczy podatek? A ludzie prowadzący działalność gospodarczą obwarowani są przez ZUS, Urząd Skarbowy, Sanepid,  Inspekcje Pracy, BHP beznadziejnymi przepisami temperującymi pomysłowość, pracowitość, przedsiębiorczość pracodawców i pracowników. Przepisy te chronią pracowników administracji państwowej i narzucają korupcję. Prosty przykład: gmina licytuje działkę rolną. Wadium wpłacić trzeba najpóźniej godzinę przed licytacją. Człowiek, który chce nabyć działkę za małe pieniądze (będący z dużymi pieniędzmi), daje innym wycofującym się kupcom po 100 zł i kupuje po cenie z jednokrotnym własnym przebiciem. Jak to możliwe, iż według urzędników państwowych, gminnych nie można wpłacić wadium 5 minut przed licytacją lub w trakcie licytacji. Istotne jest w tej chwili to, iż obojętne co to za firma licytuje. Ziemie kieleckie licytuje Rzeszów. Obowiązuje głupi przepis, dzięki któremu licytant traci pieniądze z kilkakrotnych przebić. Takich furtkowych nonsensów jest mnóstwo. Kładą rzetelność i sumienność pracowników rządowych i zmieniają ich na hieny. Kogo obchodzi nieróbstwo pracowników firm rządowych, ministerstw, województw, powiatów, gmin, starostw, marszałków; siedzą przy pustych biurkach i szukają zajęcia błądząc po Internecie, grach internetowych. Cała ta rozbudowana administracja państwowa siedząca przy pustych biurkach (nie licząc księgowości), szukająca dowolnego zajęcia, bierze co miesiąc pieniądze (bez pracy) na PZPR-owskich zasadach: czy się siedzi, czy się leży, to mi pensja się należy. Tak rozbudowana administracja rządowa ZŻERA KRAJ. Panowie posłowie i premier Tusk chcą zmniejszyć podatki z 20 do 18%, z 40 na 30%. Bagno!!! Jak to możliwe, iż do posłów, senatorów, ministrów nie dociera, że zmiany stóp podatkowych (40% ich dotyczy) dotyczą tylko podatników (bez ciułaczy i hazardzistów na giełdzie papierów wartościowych). A może prościej obniżyć podatek VAT o 7% redukując go na 15%. Zyskają na tym wszyscy emeryci, renciści, ministrowie, posłowie, senatorowie, pracodawcy, pracownicy, szpitale, sierocińce, szkoły, więziennictwo, wojsko, policja. Kogo to interesuje, iż za bezcen sprzedane polskie zakłady przemysłowe są zwolnione z podatku.


Nic nie robić kombinować u maklera inwestować
Gra giełdowa to jest to,rząd zachęca o to szlo
Po co trudzic sie pracować, przecież mogę kombinować.
I podatku nie zapłacę, Tusk z giełdowych zysków przecie
Rezygnuje, o tym wiecie
Wieć na giełdę zaraz lecę
Dziś miliona wygram przecież
Tusk to premier jest morowy
Mnie zwolnić z podatków jest gotowy. H.F.

 

 
Strona 21 Email

 


W telewizji słyszę, iż na wybudowanie narodowego stadionu do 2012 roku, tj. 1200 dni roboczych, ma być wydatkowane 3 miliardy zł, czyli 2,5 miliona dziennie. Rozumiem, iż początkowe dni budowy są tańsze, a końcowe droższe. Mimo wszystko uśredniłem wydatki i jest to sakramencka drożyzna. A co będzie z kontrolą budowlaną i wydatków, co będzie jak przyjdą aneksy podnoszące koszt budowy (zgroza)?
Mimo że jesteśmy pięknym krajem, wspaniałym narodem, kogo w rządzie to obchodzi? Komu na tym zależy, aby pieniędzy podatników nie wydawać na głupoty? W 2007 roku premier Kaczyński ma dość koalicji i poddaje się (gdyby mówił o tematach przeze mnie poruszanych, byłby inny efekt wyborów). Premier Kaczyński przegrał wybory i zastanawiam się nie nad wyborami, ale nad pieniędzmi, które zostały na nic wydane, tj. 80 mln zł. Dlaczego wcześniejsze były droższe – 250 mln zł? Dlatego proponuję, aby premier Kaczyński i partia PiS oddała 80 mln zł za niechęć rządzenia z Samoobroną i LPR, a wydatkowane na wybory. Przecież gdyby to do wszystkich dotarło, to za te pieniądze można było urządzić 80 rodzin wielodzietnych i biednych (po 1 mln zł na budowę domu i wyposażenie gospodarstwa domowego, rolnego). Ewentualnie 160 rodzin wielodzietnych po 500 tys. zł. Kogo w rządzie to interesuje, że marnotrawione są tak wielkie pieniądze mimo iż jest tak dużo rodzin wielodzietnych, biednych w dużej potrzebie. Prościej według grupy rządzącej jest wydać takie pieniądze na bzdurne wybory, niż rozwinąć biedne rodziny wielodzietne. Partie utrzymują się z miesięcznych składek członkowskich, więc dlaczego rozbudowują swoje biura i wymagają dofinansowania z pieniędzy podatników? Oto z naszych pieniędzy utrzymuje się partię, która nie pytając środowiska wystawia kandydaturę posła, senatora, ludzi bez pojęcia, nierobów, którzy jako tako sprawdzają się w partii, nie sprawdzają się jako posłowie i senatorowie. Pchają się na stanowisko posła czy senatora aby się nachapać, a co z narodem i krajem – nic go nie obchodzi. Partia desygnuje na dyrektorów i prezesów banków, firm państwowych, członków partii czy koalicji nie patrząc jaki jest dyrektor czy prezes zmieniają go, obsadzają stanowiska swoimi partyjnymi kolegami. Dlaczego to dyrektorzy czy prezesi są na miesięcznych pensjach a nie na procentach od czystego zysku zakładu? Jeśli dyrektor nie umie zarządzać firmą, to po miesiącu czy dwóch bez pensji odejdzie ze stanowiska i dopuści młodego, prężnego człowieka. A tu proszę – gnębi się pracowników i z tego żyje, a nie z dobrego gospodarowania firmą. Dla pana premiera, panów ministrów, posłów, ważne jest, aby ładnie gładko mówić na tematy nie związane z gospodarka krajową. Pchają się na stanowiska klakierzy, pochlebcy, spychając naród i kraj w nędzę i bagno.



Rząd pieniądze nam marnuje
Mnie to dzisiaj denerwuje
Bzdurne sprawy i nowe wybory
To ich nie obchodzi,ich to nie kosztuje
To zmuszony podatnik im to ofiaruje
Gnębi się dziś pracownika, płać podatek gra muzyka
I grać muzyki nie przestanie aż po głowie nie dostaniesz. H.F.
 

 
Strona 20 Email

 

Spójrz Czytelniku, jak rodacy wydają pieniądze za granicą, a nie na polskich liniach oceanicznych, które przepadły. Jak to możliwe, że nie wracamy do statku pasażerskiego Batory z turystycznymi podróżami do Petersburga. Statek opływając Norwegię i Finlandię stacjonuje 1-2 tygodnie. Pierwszy tydzień z ludźmi, którzy nim przypłynęli, aby mogli zwiedzić Petersburg. Drugi tydzień ze zmiennikami, którzy przylecieli czarterowym lotem i wrócą tą samą trasą Batorym. Czy to takie trudne, aby polski czy zagraniczny turysta mógł płynąć polskim statkiem do Petersburga czy Egiptu po Morzy Śródziemnym zawijając do portów Hiszpanii, Maroka, Francji, Libii, Włoch. Przecież trzeba otworzyć drzwi do odpoczynku Polaków na polskich statkach. Statek płynie w nocy kiedy pasażerowie śpią lub się bawią, a dzień jest na zwiedzanie.
Pan premier Kaczyński i minister przemysłu chwalą się, iż za 1 mld zł kupili część złoża ropy w Norwegii. A mnie szlag trafia. Jak to możliwe, iż łatwiej jest wydać miliard zł, na częściowy wykup złoża norweskiego, a nie inwestować tych pieniędzy w krajowe przetwórstwo bio-paliw. Zainwestowanie 1 miliarda zł w norweskie złoże jest nieporozumieniem. Potrzebne są jeszcze 2 tankowce 100-tysięczniki, które dostarczą ropę do Gdańska. Natomiast zainwestowanie tegoż miliarda w polskie zakłady, w przetwórstwo bio-paliw to nie jest inwestycja na 30 – 50 lat. Rozwinie się nie tylko przemysł, ale i rolnictwo. Rolnicy odżyją na kontraktacji rzepaku. Być może zginą ugory i zacznie się w kraju odwracać od rosyjskiej ropy i gazu. W Japonii przetwarza się odpadki warzyw na gaz. U nas w Polsce jest to marnotrawione (spalone). Dlaczego nikogo to nie interesuje, w jaki sposób można się uniezależnić od Rosji, która narzuca ceny i żyje z tego godnie.
Wygraliśmy organizację Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku. Nikt nie wie, jakie mogą być projekty, bądź i kto z rządu narzuca wymogi projektantom, architektom. Interesuje mnie narodowy stadion. Nie stać nas tak jak Anglii na Wembley. Narodowy stadion powinien być stadionem piłki nożnej i lekkoatletyki. Nie stać kraju na wybudowanie narodowego stadionu, który będzie prosperował sporadycznie kilka razy w roku. Natomiast jeśli narodowy stadion piłki nożnej i lekkoatletyki będzie miał po zewnętrznym obwodzie przytulone również obiekty olimpijskie jak pływalnia, lodowisko, hala siatkówki, kosza i tenisa, wraz z zagospodarowaniem pomieszczeń pod widownią na pokoje hotelowe, restauracje i kluby, przytulenie tych obiektów spowoduje wykorzystanie konstrukcji narodowego stadionu, instalacji sanitarnych do przytulonych obiektów. Ponieważ podałem, że przytulone będą 4 obiekty, to obiekt piąty będzie wybudowany za darmo, tzn. za wykorzystanie pieniędzy przeznaczonych na poszczególne obiekty, a zaoszczędzone przez wykorzystanie narodowego stadionu, tj. wspólna elewacja, konstrukcja, instalacje sanitarne.


Bio-paliwo czemu nie inwestowac w to sie chce
Szmal w porwelu by pozostał,norwegowi się nie dostał
Tankowcami ropę wozić, rząd za mędrca chce uchodzić
A gospodarz ledwie zipie, ziemia stoi ugorami
Oj ja dorwę tego drania,i norweskiej ropy przecie
Wleję mu do mordy o tym wiecie. H.F.
 
Na boiska, rożne gratki rząd wydaje me podatki
A żeby było wesoło zróbmy boiska wzdluż granicy w koło
I piłeczkę sobie podajemy, co z rządami – w piłę rżniemy
Ale futbol to potęga kopniesz sobie chociaż stękasz
I tak stękać nie przestaniesz choć boisko nowe stanie
Wtedy cały rząd się zleci, i gol do pustej bramki  poleci
I Polska znów w piłce potęgą bedzie,
A naród jak stękał tak stękać będzie
My do 2012 roku wszystko urządzimy-
Bawić się będziemy ,Naród wykończymy.
I po tych boiskach w koło polecimy
I chociaż do mety nikt z nas nie doleci
To za te zabawę placić będą nasze dzieci. H.F.

 

 
Strona 19 Email

 

Ale mamy takie rządy, że dla ministrów budownictwa prostsze jest wybudowanie obwodnicy niż autostrady. Do wymuszenia budowy autostrad nie przejmowałem się autostradami. Dopiero od dwóch lat zacząłem się nimi interesować i denerwować ich wykonawstwem. Zdenerwowany pytam się drogowców jak się ma autostrada wrocławska wybudowana w latach 30-tych? Porównajmy ją z trasą E7 Warszawa - Grójec, wybudowaną w latach 70-tych. Dlaczego żadna firma drogowa nie wdraża dróg betonowych? Wystarczy na podsypkę piaskową około 40 cm położyć grubą folię, na folię krawężniki obrzeżowe drogi, które zwiąże się siatką zbrojeniową z drutu o średnicy 6 mm o oczkach 10 cm x 10 cm. Rozłoży się 25 cm beton, na beton 10 cm asfaltu i jest to droga niezniszczalna. Takie budują w Niemczech i Anglii. Oglądając podsypkę z tłucznia na kieleckiej obwodnicy, szlag mnie trafia. Gdyby była grupa 20-osobowa, jedna koparka, 2 spychacze, 10 ciężarówek wożących piach i ziemię, 10 gruszek z betonem, 2 pompy szteter do betonu, 2 wibratory płaskie długie na szerokość jezdni, to można dziennie wykonać 100 mb jezdni. To miesięcznie daje 2,5 km. Jak to się ma do wybudowania 8 km w ciągu 6 miesięcy. To w najgorszym wydaniu taka grupa może wykonać 12,5 km autostrady dwupasmowej rocznie.
Problemów jest od liku i dlatego zdecydowałem się Tobie, Czytelniku, to przedstawić tak jak i premierowi.
Na Discovery oglądałem jak rozbudowywano Dubaj. Za rozwój Dubaju płaci ropa. U nas za podobne rozwiązania musi płacić rząd. Budując w Dubaju półwyspy w kształcie palm zatrudniono statek 10-ciotysięcznik, który rwał żwir i piach z dna morza i wyrzucał go na poukładane bloki kamienne, zamulał je i tworzył pole pod budowę hoteli, bloków mieszkalnych, gdzie można kupić mieszkanie za 2 mln dolarów. Kupno nie jest ważne, ważny jest pomysł Dubaju. Jeśli ciężko i cienko przędząca stocznia wybuduje 10-ciotysięcznik i barki rzeczne do czerpania piachu z dna Bałtyku, Zalewu Wiślanego, to pierwsze otworzymy Zalew Wiślany na terenie Polski. Piach z Zalewu Wiślanego, Bałtyku, może być wykorzystany do północnych autostrad, ewentualnie z południa kraju przyjedzie zestaw 60 wagonów z kruszywem a wróci z piaskiem. Taki statek może załatwić 3 zestawy 60-cio wagonowe. Równie dobrze można z Zatoki Puckiej czerpiąc piach i wysypując go od strony zatoki na Hel, wybudować port jachtowy na Helu, w Gdańsku, Gdyni, Kołobrzegu, Słupsku, Łebie, Mielnie, Świnoujściu. Dzięki takim portom będą do nas przypływać jachtami morskimi rodacy z USA, Kanady, Europy. Odżyją stocznie, gdyż w ten sposób można zasypywać osłabione nabrzeże morskie, gdzie prądy morskie zabierają ziemię. Mamy 3 stocznie. Niech każda wybuduje taki statek na swój rejon, to już będzie bardzo dobry początek.



Matko, choć orla w swym godle miałaś
Swymi skrzydłami ciągle ochraniać Nas musiałaś.
Rządy naszej ojczyzny Ci nie pomagały,
Do pogoni za chlebem i emigracji nas zmuszały.
Choć chciałbym, powiem Tobie skrycie,
Dla naszej ojczyzny oddać swoje życie.
Ale w tym pięknym kraju nie jest moje trwanie,
Bo nie pozwalają żyć tutaj rządowi i parlamentarni dranie.
Kłócą się, sprzedają ma ojczyznę kochana,
Zegnaj ma ojczyzno, ja uciekam z tego kraju.
Choć bardzo Cię kocham, wyboru nie mając,
Zegnam się z Tobą ciągle uciekając.
Lecz przyjdzie dzień taki, będą wielkie święta
Wywalimy z rządów głupców, skończy się udręka.
Polska ma ojczyzna w potęgę urośnie.
Wrócę, bo przecież ja, jak do matki,
Ciągle tęsknię, ciągle marze, ciągle dążę przecie. H.F.

 

 
Strona 18

 

Oglądając w Londynie polską telewizję, jestem na bieżąco z problemami kraju i o nich pisałem do panów premierów. Rospuda i obwodnica. Nie da się ukryć, iż ta mała rzeczka porusza problem krajowy. Budowie obwodnicy Augustowa przeciwstawiają się obrońcy zieleni, jeden z nich powiedział o budowie promów kolejowych. Pisałem o tym do premiera Kaczyńskiego i wójta Augustowa. Cisza. Jak to możliwe. Pan premier i ministrowie znają największe problemy kraju, na które składają się problemy gmin, powiatów i województw. Rozumiem, iż problem budowy promów kolejowych może zmusić do podniesienia wyżej trakcji elektrycznej, jak i przęseł mostów nad torami, ale jeśli nie trzeba podnieść, wystarczy tylko niższe zawieszenie wagonu najazdowego. Jeśli w ciągu jednego dnia firma wykona jeden wagon, to po 30 dniach może ruszyć pierwszy prom 30-wagonowy, z 30 tirami. Jest jeszcze 30-dniowy termin na wykonanie peronu zjazdowo-najazdowego. Jeśli pierwszy prom ruszyłby na trasie Warszawa – Kraków o długości 400 km z prędkością 100 km/h, pokona tę trasę w ciągu 4 godzin + 2 godziny postoju na rozładunek i załadunek tirów, to w ciągu dnia przewiezionych zostanie 120 tirów dziennie. W porównaniu z Augustowem, przez który przejeżdża dziennie około 4000 tirów, to potrzebne byłoby 50 zestawów 40-wagonowych w stronę zachodnią, tj. co pół godziny odchodziłby prom 40-wagonowy. Wymagałoby to wybudowania 4 peronów zjazdowo-najazdowych.  Pieniądze przeznaczone na obwodnicę można przeznaczyć na perony, a pozostałość na autostradę. Przyjmując, iż przewóz tira Warszawa – Kraków kosztuje 400 zł, to x 40 tirów daje 16000 zł. Kurs promem x 4 kursy dziennie daje 64000 zł dziennie. Jak to możliwe, iż w PKP strajkują pracownicy fizyczni a nie pracownicy administracji, biur technicznych PKP? Dyrektorzy i pracownicy techniczni biorą pieniądze za nic. Rujnują firmę, aby ewentualnie wzbogacić się na prywatyzacji. Może wystarczy tylko, aby główny dyrektor PKP albo dyrektorzy oddziałów mieli procent od zysku, a nie pensje, to poruszy ich pomysły aby rozwinąć firmę. Jeśli się na to nie godzą, zmieńmy ich na młodszych kandydatów. To samo dotyczy wszystkich jeszcze polskich państwowych firm, stoczni, banków (% a nie pensja dyrektora, prezesa). Jeśli ruszyłyby promy kolejowe, to tiry nie zostawiałyby spalin, nie rujnowałyby dróg, nie powodowałyby wypadków w Polsce na taką skalę jak obecnie. Utworzenie promów docelowych Wschód-Zachód, Północ-Południe będzie przykładem dla całej Europy. Jeśli byłby nakaz, aby TiR mógł przejechać w Polsce na kołach ~ 100 km i z powrotem do 100 km od promu, nie byłoby tyle tirów na drogach, mogłyby i z tego promu skorzystać samochody osobowe czy dostawcze. Dlaczego to nie jest proste? Wydawanie pieniędzy na obwodnice jest bezsensowne. Trasa E7 Warszawa- Kraków jest pełna obwodnic.


Rechoczą sobie żabki wesoło w Rospudzie
że im sie udało spod kół tirów uciec. H.F.
 
Chociaż żabka mała pożyc by se chciała
Ale autostrada jej pożyc dłużej nie dała. H.F.


 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 9 z 14