798270_79316202s.jpg
Main Menu
Kto jest na stronie?
Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
Dziś22
Wczoraj89
Miesiąc1403
Wszystkie317577
przeczytales_powiedz_innym.jpg
Książka


Strona 25 Email

 

Byłem na kontraktach na Węgrzech w Budapeszcie (szpital) i RFN. Po dwóch kontraktach w RFN wycofałem się z prac kontraktów na bazie przemyśleń. Jak to możliwe, iż Niemcy przechodząc na wschód – wracają na zachód, zrujnowali nasz kraj ciągnąc za sobą Rosjan. Powiedziałem sobie, iż będę budował własny kraj, a nie Niemców. Założyłem zakład stolarski. Przez nieuczciwość klientów i niespójność przepisów padłem. Sądzić się z nimi nie mogłem z braku pieniędzy, czasu i dziadowskich przepisów. Nie mogłem wyjść z zapaści finansowej. Pomogła mi Anglia. Dzięki Anglio!!! W Anglii jest bankowa czarna księga ludzi niewypłacalnych. U nas w kraju banki mają to gdzieś i tacy niewypłacalni ludzie żyją dostatnio, a ludzie przez nich oszukiwani – marnie.
Następny temat to bloki z wielkiej płyty. Według szkolnych wiadomości żywotność bloku z wielkiej płyty jest ok. 70 lat. Tak, że jeszcze 30 lat spokoju (może nie, patrzmy na Chiny). Jeśli minie 30 lat, to ruszy prawdopodobnie ogromna ogólnokrajowa budowa – wyburzanie domów z wielkiej płyty i na ich miejsce budowanie nowych (nie bloków). W ubiegłym roku państwo (rząd) zamiast zatrzymać mieszkania w blokach z wielkiej płyty na mieszkania kwaterunkowe, pozwoliło spółdzielniom mieszkaniowym na ich sprzedaż za małe pieniądze i ludzie je wykupili. Zadaję pytanie – co będzie się działo z ludźmi, kiedy trzeba je będzie burzyć albo próżne zostawić? Niech czekają na trzęsienie ziemi, które je bezboleśnie złoży jak domki z kart. Nie ma problemu z domami czteropiętrowymi i wymeldowaniem z nich ludzi, ewentualnie przyznaniem im nowych mieszkań kwaterunkowych. Na każdej klatce mieszka 10 – 15 rodzin w czteropiętrowym bloku. Natomiast ogromny problem to wieżowce jedno i wieloklatkowe (jednoklatkowiec – 99 rodzin). W jednoklatkowym wieżowcu, w jakim mieszkałem w Kielcach, mieszkało 99 rodzin, po 9 rodzin na piętrze, nie licząc, że rodzice mieszkali z dziećmi, które też założyły rodzinę. Zburzenie wieżowca jednoklatkowego zmusi do zapewnienia 99 rodzinom mieszkań, nie czekając na runięcie wieżowca. Co będzie się działo z wieżowcami wieloklatkowymi? W kraju istnieje bardzo duże zapotrzebowanie na mieszkania. Wpuszcza się na rynek deweloperów budujących bloki 3, 4-piętrowe i zarabiających na nich krocie, za które płaca nabywcy mieszkań. Dlaczego państwo pcha ludzi w bloki a nie domy szeregowe, 1-2-rodzinne, nie dzieli terenu budowlanego na działki od 500 – 1000 m2 i nie doprowadza do szeregowej zabudowy domkami całej nowo powstałej ulicy? Owszem, będzie to mniejsza liczba mieszkań niż w wysokim bloku, ale będzie większa kontrola rodziców nad dziećmi. Będzie również spokojniejsze panowanie nad opieką dzieci, które mają kontakt z innymi dziećmi sąsiadów.



Chciałem dla Ojczyzny dla Polski pracować
Tu mnie oskubali musiałem emigrować
Coś mi dała ojczyzno chociaż mnie spłodziłaś
Wszystko mi zabrałaś macochą mi byłas
Obca mnie ziemia dzisiaj przygarnęła
Ty się mnie wyparłaś nie dałaś jedzenia. H.F.


 

 
Strona 24 Email

 

Czy ktoś z Unii sprawdza jego pole? Zgroza!!! Na całym świecie zwiększenie areału rolnego, produkcji w firmie, służy obniżeniu kosztów produkcji i kosztów produktu finalnego. U nas nieistotne jest jak prosperuje gospodarstwo 6 tys. ha, jak się rozlicza z Urzędem Skarbowym, ZUS-em, jak stoi z uprawami. Jest dofinansowane rocznie (według prasy) 6 mln zł. Gdzie są uwzględnione małe gospodarstwa czyste ekologicznie? Nasze tereny rolne nie są skażone chemicznie (nawozami) jak zachód, USA, czy tak trudno prowadzić gospodarkę rolną aby Europa żyła polską ekologiczną żywnością. Kto myśli i pamięta o tym, iż rolnik pracuje 7 dni w tygodniu, to jest 365 dni w roku, wykluczając rolników nie hodujących a siejących czy sadowników.
Wcinam się z tym tematem na bieżące wiadomości telewizyjne. Jest to dla mnie szok i przedstawię go Tobie, szary obywatelu kraju. Drożeje złotówka??? Tak – drożeje, wzmacnia się!!! kładąc firmy eksportowe, gdzie uzgodnione są ceny dolarowe. W taki oto prosty sposób prezes NBP, komisje bankowe, doradcy bankowi, mają podwyżki walutowe pensji. Pensje mają złotówkowo stałe. Proszę przelicz je na walutę dowolnego kraju. W Anglii jestem 9 lat i za 10 tys. jenów można kupić 45 funtów. Powodzenia kraju.
Następny drażliwy temat. Jak to możliwe, iż ludzie piszący listy do prezydenta, premiera, chcą naprawy kraju. Kancelaria ministrów, prezydenta, odpisała mi pismem wcześniej przedstawionym. O reakcji na listy premiera wiedziałem po działaniach premiera. Od panów ministrów, posłów, odzew żaden. Ponieważ do premiera Kaczyńskiego napisałem, aby kancelaria premiera otworzyła stronę internetową z listami. Jaka trudność (czy nieudacznictwo sekretariatu), aby przefaksować listy do odpowiednich kompetentnych osób? Jeśli kancelaria prezydenta, premiera otworzy stronę internetową z zamieszczonymi listami, otworzy się oczy społeczeństwa, redaktorów TV, dziennikarzy szukających sensacyjnych tematów, wyprowadzających naród i kraj z narodowego bagna (bagna nie czują ludzie na intratnych stanowiskach). Jednak cisza i spokój. Nikogo nie interesują pomysły, rady, problemy krajowe. Ponieważ starałem się w ubiegłym roku o szybkie przypisanie mnie do partii PiS, oniemiałem czytając ankietę z pytaniami o znajomość języków, wykształcenie, tytuł naukowy. Tak to jest najważniejsze – tytuł naukowy. Profesor nie odpowiada za nic. Ponieważ przez miesiąc pobytu w kraju nie otrzymałem wiadomości, NIE CHCĘ TAKIEJ PARTII!!! Byłem poruszony decyzją prezesa Kaczyńskiego o nowych wyborach, chciałem poruszyć pisane tu tematy na forum partii PiS w Kielcach. Byli tak zaganiani wyborami, że nie udało się do nich dotrzeć. I partia PiS padła (nie całkiem). Jestem tylko technikiem budowlanym. Dlaczego? Nie skończyłem WSI Kielce, ponieważ (w tym czasie nie wiedziałem) nie wyjadę na zagraniczny kontrakt jako inżynier, a nie ma problemu abym wyjechał jako pracownik fizyczny.


Gdyby mi się uczyć chciało
To by się i profesorem zostało
I och, za nic by się nie odpowiadało. H.F.

Do upadku firmę doprowadzili
I na tym się wzbogacili. H.F.

Siła jest w narodzie, wszyscy o tym wiecie
Lecz naród nie wytrzyma juz przy takiej diecie. H.F.





 

 
Strona 23 Email

 

Gdy nadchodzi czas płacenia podatku, zmieniona nazwa czy właściciel i łapie się na nowy okres bezpodatkowy. Czy nie prościej byłoby znieść okres bezpodatkowy i wprowadzić dla bogatych trzeci stopień podatkowy 60 – 80%? Margaret Thatcher w Anglii wprowadziła podatek 80% i wyciągnęła Anglię z zapaści, a nasz kraj jest przez ministrów, posłów, senatorów spychany w bagno.
Cały czas liczyłem, iż prezydent Kaczyński będzie uczestniczył w spotkaniach premiera i ministrów (był taki jeden raz)  nie jako widz i obserwator, ale jako widz narzucający rozwiązania problemów nurtujących kraj (przeanalizowane z własnymi doradcami). Dla mnie premier z ministrami jest od spraw krajowych (gospodarczych) wychwytując niedogodności rozwiązań gospodarczych, kulturalnych, rolniczych, wojska, policji, służby zdrowia i szkolnictwa. Prezydent też rozwiązuje sprawy krajowe wraz z premierem (są to sprawy gospodarzy) + sprawy międzynarodowe, to jest POLITYKA. A tu proszę – premier Tusk spychając sprawy narodowe na słabe barki ministrów wyjeżdża za granicę uczestnicząc w międzynarodowych rozmowach osłabiających pozycję kraju. To co zyskał prezydent Kaczyński zostaje osłabione przez premiera Tuska w formie szykowania się do fotela prezydenckiego. Poprawiając stosunki z Putinem osłabia naszą pozycję w Europie. Osłabił całą Unię. Patrząc jak Niemcy rozmawiają z Rosją zastanawiam się, czy nie kują nowego paktu Ribbentrop-Mołotow. Zgroza i krótkowzroczność, bo nasz kraj jest między młotem a kowadłem.
Rozumiem, iż rozwiązania gospodarcze Unii takie jak zalesianie, ograniczenie liczby krów, świń, jest to otwarcie sobie rynków zbytu i ograniczenie konkurencji polskiej ekologicznej żywności i ograniczenie naszym rolnikom produkcji mleka i świń. Ograniczeniami rolnymi Unia chce naszą kulturę rolną sprowadzić do kultury unijnej mimo iż istnieje w zakładach przetwórczych mleka duże zapotrzebowanie na mleko, to rolników karze się za większą jego produkcję. Więc się pytam ile litrów mleka rocznie przypada na jednego Niemca, Włocha, Polaka, Francuza. Do nikogo w Unii jak i w naszym kraju nie dociera, iż smakowo inne jest mleko od krów karmionych kiszonkami, niż od krów pasących się na łąkach i sianem. Jak to możliwe, iż w całej Unii wiedzą o tym, że w gospodarstwie rolnym 10 świń nie stanowi zagrożenia ekologicznego, to pcha się gospodarstwa przez niską opłacalnością hodowli świń, w duże gospodarstwa hodujące po 1000 świń wiedząc, że spowoduje to skażenie ekologiczne gruntów i środowiska.  Jak to jest możliwe, iż z przeznaczonych naszych pieniędzy (zwracanych przez Unię), wypłaca się 6 mln zł za uprawę 6 tys. hektarów byłemu posłowi. Wszystkie duże firmy żyją z dużych obrotów bez dopłat, a były poseł rolnik posiadający 6000 hektarów żyje z dopłat.


Co zarobiłem wszystko wydałem
Kilo brukselki z importu za to dostałem
Chociaż nasza żywność jest ekologiczna
Smaczna, świeżutka
Jak panienka młoda, jeść ją smakować,
Zawsze jest ochota
Limitem objęta, chciała się wyzwolić
Ale unia na to nigdy nie pozwoli
Bo takie kryteria unia nam roztacza
Jeść masz świńskie ucho, a nie schaboszczaka, H.F.


 
Strona 22 Email

 

Nieudolność, niefachowość ministrów, doradców, posłów i senatorów nikogo nie obchodzi. Relacjonując i reklamując w TVN Biznes i TV3 codzienne relacje z giełdy papierów wartościowych spycha się społeczeństwo w operacje (gry) giełdowe, wybijając im z głowy rzemiosło, małe firmy, działalność gospodarczą. Inwestując u maklera giełdowego można siedzieć, nic nie robić i żyć. Co będzie, jeśli wszyscy obywatele zaczną grać na giełdzie? Totalne zero. Pan premier Tusk chce znieść podatek od zysków od oszczędności i zysków giełdowych dla ludzi siedzących i nic nie robiących,. Płacić podatek muszą wszyscy prowadzący działalność pracownicy, emeryci, renciści. Jak to możliwe, iż grających na giełdzie nie dotyczy podatek? A ludzie prowadzący działalność gospodarczą obwarowani są przez ZUS, Urząd Skarbowy, Sanepid,  Inspekcje Pracy, BHP beznadziejnymi przepisami temperującymi pomysłowość, pracowitość, przedsiębiorczość pracodawców i pracowników. Przepisy te chronią pracowników administracji państwowej i narzucają korupcję. Prosty przykład: gmina licytuje działkę rolną. Wadium wpłacić trzeba najpóźniej godzinę przed licytacją. Człowiek, który chce nabyć działkę za małe pieniądze (będący z dużymi pieniędzmi), daje innym wycofującym się kupcom po 100 zł i kupuje po cenie z jednokrotnym własnym przebiciem. Jak to możliwe, iż według urzędników państwowych, gminnych nie można wpłacić wadium 5 minut przed licytacją lub w trakcie licytacji. Istotne jest w tej chwili to, iż obojętne co to za firma licytuje. Ziemie kieleckie licytuje Rzeszów. Obowiązuje głupi przepis, dzięki któremu licytant traci pieniądze z kilkakrotnych przebić. Takich furtkowych nonsensów jest mnóstwo. Kładą rzetelność i sumienność pracowników rządowych i zmieniają ich na hieny. Kogo obchodzi nieróbstwo pracowników firm rządowych, ministerstw, województw, powiatów, gmin, starostw, marszałków; siedzą przy pustych biurkach i szukają zajęcia błądząc po Internecie, grach internetowych. Cała ta rozbudowana administracja państwowa siedząca przy pustych biurkach (nie licząc księgowości), szukająca dowolnego zajęcia, bierze co miesiąc pieniądze (bez pracy) na PZPR-owskich zasadach: czy się siedzi, czy się leży, to mi pensja się należy. Tak rozbudowana administracja rządowa ZŻERA KRAJ. Panowie posłowie i premier Tusk chcą zmniejszyć podatki z 20 do 18%, z 40 na 30%. Bagno!!! Jak to możliwe, iż do posłów, senatorów, ministrów nie dociera, że zmiany stóp podatkowych (40% ich dotyczy) dotyczą tylko podatników (bez ciułaczy i hazardzistów na giełdzie papierów wartościowych). A może prościej obniżyć podatek VAT o 7% redukując go na 15%. Zyskają na tym wszyscy emeryci, renciści, ministrowie, posłowie, senatorowie, pracodawcy, pracownicy, szpitale, sierocińce, szkoły, więziennictwo, wojsko, policja. Kogo to interesuje, iż za bezcen sprzedane polskie zakłady przemysłowe są zwolnione z podatku.


Nic nie robić kombinować u maklera inwestować
Gra giełdowa to jest to,rząd zachęca o to szlo
Po co trudzic sie pracować, przecież mogę kombinować.
I podatku nie zapłacę, Tusk z giełdowych zysków przecie
Rezygnuje, o tym wiecie
Wieć na giełdę zaraz lecę
Dziś miliona wygram przecież
Tusk to premier jest morowy
Mnie zwolnić z podatków jest gotowy. H.F.

 

 
Strona 21 Email

 


W telewizji słyszę, iż na wybudowanie narodowego stadionu do 2012 roku, tj. 1200 dni roboczych, ma być wydatkowane 3 miliardy zł, czyli 2,5 miliona dziennie. Rozumiem, iż początkowe dni budowy są tańsze, a końcowe droższe. Mimo wszystko uśredniłem wydatki i jest to sakramencka drożyzna. A co będzie z kontrolą budowlaną i wydatków, co będzie jak przyjdą aneksy podnoszące koszt budowy (zgroza)?
Mimo że jesteśmy pięknym krajem, wspaniałym narodem, kogo w rządzie to obchodzi? Komu na tym zależy, aby pieniędzy podatników nie wydawać na głupoty? W 2007 roku premier Kaczyński ma dość koalicji i poddaje się (gdyby mówił o tematach przeze mnie poruszanych, byłby inny efekt wyborów). Premier Kaczyński przegrał wybory i zastanawiam się nie nad wyborami, ale nad pieniędzmi, które zostały na nic wydane, tj. 80 mln zł. Dlaczego wcześniejsze były droższe – 250 mln zł? Dlatego proponuję, aby premier Kaczyński i partia PiS oddała 80 mln zł za niechęć rządzenia z Samoobroną i LPR, a wydatkowane na wybory. Przecież gdyby to do wszystkich dotarło, to za te pieniądze można było urządzić 80 rodzin wielodzietnych i biednych (po 1 mln zł na budowę domu i wyposażenie gospodarstwa domowego, rolnego). Ewentualnie 160 rodzin wielodzietnych po 500 tys. zł. Kogo w rządzie to interesuje, że marnotrawione są tak wielkie pieniądze mimo iż jest tak dużo rodzin wielodzietnych, biednych w dużej potrzebie. Prościej według grupy rządzącej jest wydać takie pieniądze na bzdurne wybory, niż rozwinąć biedne rodziny wielodzietne. Partie utrzymują się z miesięcznych składek członkowskich, więc dlaczego rozbudowują swoje biura i wymagają dofinansowania z pieniędzy podatników? Oto z naszych pieniędzy utrzymuje się partię, która nie pytając środowiska wystawia kandydaturę posła, senatora, ludzi bez pojęcia, nierobów, którzy jako tako sprawdzają się w partii, nie sprawdzają się jako posłowie i senatorowie. Pchają się na stanowisko posła czy senatora aby się nachapać, a co z narodem i krajem – nic go nie obchodzi. Partia desygnuje na dyrektorów i prezesów banków, firm państwowych, członków partii czy koalicji nie patrząc jaki jest dyrektor czy prezes zmieniają go, obsadzają stanowiska swoimi partyjnymi kolegami. Dlaczego to dyrektorzy czy prezesi są na miesięcznych pensjach a nie na procentach od czystego zysku zakładu? Jeśli dyrektor nie umie zarządzać firmą, to po miesiącu czy dwóch bez pensji odejdzie ze stanowiska i dopuści młodego, prężnego człowieka. A tu proszę – gnębi się pracowników i z tego żyje, a nie z dobrego gospodarowania firmą. Dla pana premiera, panów ministrów, posłów, ważne jest, aby ładnie gładko mówić na tematy nie związane z gospodarka krajową. Pchają się na stanowiska klakierzy, pochlebcy, spychając naród i kraj w nędzę i bagno.



Rząd pieniądze nam marnuje
Mnie to dzisiaj denerwuje
Bzdurne sprawy i nowe wybory
To ich nie obchodzi,ich to nie kosztuje
To zmuszony podatnik im to ofiaruje
Gnębi się dziś pracownika, płać podatek gra muzyka
I grać muzyki nie przestanie aż po głowie nie dostaniesz. H.F.
 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 9 z 14